28.07.2020

Ogród na Bukowej

Witam
Dzisiaj zapraszam Was do ogrodu mojej mamy,  skrawka zieleni pielęgnowanego przez nią pieczołowicie i z wielką miłością.  Moja rodzicielka ma nie tylko "rękę" do roślin,  ale też serce, głowę, oko i wydaje mi się, że czuje je wszystkimi swoimi zmysłami.  Kocha kwiaty i jest to miłość odwzajemniona.  Przynoszone nieraz do niej na rekonwalescencję suche badyle po pewnym czasie zamieniają się w dorodne, piękne rośliny.  Wiedza botaniczna mamy jest ogromna, ale nie książkowa, raczej intuicyjna... wystarczy, że spojrzy na roślinę i już wie, czego ta potrzebuje.  Czasem myślę, że zna jakiś szyfr, tajemny język roślin, dlatego tak dobrze się z nimi dogaduje...







Koszyk z bluszczu to chluba ogrodu.  Zanim przybrał swój ostateczny kształt wymagał ciągłego prowadzenia i przycinania.  Teraz jest dość dużych gabarytów i kiedy w jego wnętrzu zakwitną różnobarwne kwiaty wygląda naprawdę imponująco.

formowanie bluszczu

roślinne rzeźby

Pozdrawiam serdecznie
         Ania

4 komentarze:

  1. Masz rację ,ogród Twojej mamy jest wspaniały:))kosz robi wrażenie:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu mamy :) tworzenie koszyka wymagało zachodu i cierpliwos1ci, ale moja mama kocha rośliny, dla niej to przyjemność. Pozdrawiam serdecznie:)

      Usuń
  2. Ogród robi wrażenie. Widać, że poświęcono roślinom sporo czasu.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w imieniu mojej mamy:) Ogród to jej wielka pasja i miłość. Pozdrawiam:)

      Usuń