Witajcie kochani♥︎
Mam nadzieję, że święta minęły Wam spokojnie i przyjemnie. Moje tegoroczne były zupełnie inne, niż te w zeszłym roku. Wszystkiego było mniej - mniej przygotowań, mniej dekoracji, mniej jedzenia i przede wszystkim mniej nas... Rok temu na Wielkanoc miałam mamę u siebie, a teraz nie miałam nawet syna. Dzieci poleciały do Japonii podziwiać sakurę. Rano w niedzielę wraz z małżonkiem odwieźliśmy je na lotnisko, więc do śniadania wielkanocnego zasiedliśmy dopiero po 13 tej:) Na naszym świątecznym stole przepychu nie było, ale... tradycja zobowiązuje (hehe) więc oprócz święconki był też żurek z jajkiem, sałatka wielowarzywna, biała, drobiowa kiełbaska - własnego wyrobu oczywiście, pieczona pierś z indyka oraz wykwintny serniczek. Nie ma dla mnie większej hipokryzji, niż wielkosobotnie święcenie pokarmów i poświąteczne ich wyrzucanie. Dlatego też, jedzenia przygotowałam takie ilości i takiego typu, by bez przejadania się odczuć, że to święta. Zresztą, co by na tym stole nie było, moje myśli i tak szybowały wysoko, wysoko... najpierw gdzieś nad Finlandią, później nad Koreą Południową i tak pomiędzy kęsem sernika, a łykiem kawy sprawdzałam czas oraz miejsce, w którym "dzieci" aktualnie się znajdują, takie te moje święta były... w trybie czuwania, ale też serdecznego wspierania ich:)
Ania
OdpowiedzUsuńYour Easter table looks lovely. I also think it's great that you didn't have too much food, so nothing has to be thrown away.
You decorated beautifully for Easter.
Piękne dekoracje świąteczne.
OdpowiedzUsuńCo roku obiecuję sobie, żeby mniej dań przygotować na święta, mniej kupić, a potem znowu okazuje się, że lodówka jest pełna. W tym roku było podobnie. Mam teraz całą szufladę mrożonek:)))
Serdecznie pozdrawiam!
Cudne dekoracje! Jak zwykle elegancko i stylowo :) Można się inspirować.
OdpowiedzUsuńMasz chociaż bardzo ładne dekoracje ;) Ja swoje znalazłam wczoraj... tydzień po świętach. Też w tym roku byłam bardzo nieprzygotowana na święta xD
OdpowiedzUsuńHm warto szukać zawsze plusów. Może nie było przy was bliskich ale mieliście kilka dni na mocny reset i odpoczynek. Ja miałam w oba dni gości i biegałam jak nakręcona...
Pozdrawiam ciepło! Miłego poniedziałku🌸
Angelika
Podziwiam wszystkie dekoracje najbardziej spodobało mi się druciane jajo oraz drewniana patera z zającami, zielony wazon i forsycja prostota i elegancja - bardzo wszystko ze sobą pasuje. Najważniejsze jest spędzenie czasu tak jak ktoś lubi, zjedzone śniadanie więc tradycja była spełniona. Wielki żal widzieć gdy żywność ląduje w koszu na śmieci. Wyjazd do Japonii o tej porze roku musi być bajeczny gdy kwitną wiśnie.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie Ola Owocowysad
Takie spokojniejsze święta, w mniejszym gronie też mają swój urok :)
OdpowiedzUsuńI dobrze czas wolny spędzać bez gonitwy i napięcia. U nas też spokojnie raczej upłynęły. Trochę czytania, planszówek, czasu na placu zabaw. Było super. A i jedzenia nie robiłam dużo, bo u nas obecnie to wędzonki i ryż z warzywami rządzi. Czasem dla odmiany wleci zupa czy gulasz, ale i z tym dużo roboty nie ma.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie Aniu.
Happy Easter, Ania!
OdpowiedzUsuńOur children always occupy most of our thoughts. They grow up, become adults, but we always want to continue being there.
You focused on what needed to be celebrated and prepared a table with an excellent menu.
Have a wonderful Wednesday. Hugs.
Śliczne dekoracje Aniu!
OdpowiedzUsuńBardzo lubię podglądać co pięknego wymyśliłaś😊
Czasami tak bywa, że zostajemy sami...
Ale najważniejsze, żeby wszyscy byli zdrowi i szczęsliwi!
Pozdrawiam Cię ciepło...😊
Spokojne, trochę inne święta, ale z sercem przy bliskich
OdpowiedzUsuńDużo w tym czułości i troski o bliskich.
OdpowiedzUsuńJa akurat nie wyobrażam sobie spędzać świąt poza domem...Bardzo wielu moich znajomych ucieka jednak przed świątecznym zgiełkiem. Ważne, żeby byli szczęśliwi :) Przepięknie wszystko przygotowałaś.
OdpowiedzUsuńW sumie chciałabym kiedyś spędzić święta poza domem.
OdpowiedzUsuńTakie święta też potrafią mieć swój urok, mam nadzieję że podziwianie sakury przez dzieci udało się w 100 procentach!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!