20.01.2014

Poświąteczny detoks.

Witam serdecznie w 2014!!! U mnie nowy rok zaczął się awarią komputera :-) Tak po prostu - nie mógł biedaczek wystartować, mrugał ekranem na niebiesko...Struchlałam, na myśl, że mogę stracić zdjęcia z ostatnich trzech lat.O nie, pomyślałam, nie zasilę tobą hałdy elektrośmieci, mój laptopku :-) Obawiałam się jednak ( w duchu przeklinając celowe postarzanie produktu ) że to może być jego koniec :-(  Jest już po serwisie i śmiga, jak nowy! Kupiłam dysk zewnętrzny, na który zgrałam zdjęcia...tak na wszelki wypadek. Pomijając komputerową awarię, spokojnie i płynnie weszłam w nowy rok. Może dlatego, że nie robię listy postanowień noworocznych, ani nie rozliczam siebie ze starego roku...Ogólnie mam jeden plan - staram się być dobra dla siebie i świata, bez względu na datę...zwyczajnie i bezterminowo :-) W 2014 weszłam spokojnie, ale też ociężale....Po tych wszystkich świątecznych biesiadach - musiałam narzucić delikatny rygor żywieniowy. Dużo warzyw, owsianka, jaglanka, białe mięso, chrupkie pieczywo, świeży sok, koktajle owocowo-otrębowo-mleczne i po 20 dniach "nadbagaż" zrzucony. Polecam i pozdrawiam cieplutko :-*





frytki z gotowanej fasolki szparagowej z sezamową posypką




31.12.2013

Do Siego Roku!


                                              Kochaj co dobre

                                  Czuj co piękne                                                                       Myśl co prawdziwe...
Ten krótki, ale jakże treściwy przekaz (zasłyszany od mojej nauczycielki jogi) to życzenia dla Was na Nowy 2014 Rok. Powodzenia :-))))