28.02.2016

Sukulenty - post z cyklu "moje ulubione"

Witam serdecznie
Sukulenty stały się moimi ulubionymi roślinkami trochę z konieczności. We wnętrzach zawsze wolałam zielone olbrzymy, takie jak fikusy, figowce czy szeflery. Jednak w naszym domu na wsi uprawa tych roślin byłaby dość kłopotliwa, ze względu na ogrzewanie podłogowe, liczne, zewnętrzne rolety zasuwane na czas naszej nieobecności i w końcu samą nieobecność przedłużającą się czasem nieznacznie. Kwiaty o ozdobnych liściach, aby zachwycały potrzebują ciągłej pielęgnacji - nie to, co mało wymagające sukulenty. Te są wyjątkowo odporne na suszę, jałowe podłoże, czy zmianę temperatury. Posadzone w betonowych, prostych doniczkach wyglądają dość surowo, ale też niesamowicie elegancko. Są piękne, łatwe w uprawie i pasują do każdego wnętrza - same plusy!  Moja skromna, jak na razie kolekcja, z czasem na pewno powiększy się o nowe okazy.








świece zakupione niedawno w Tchibo-ze względu na osłonki-doniczki do sukulentów ;-)
Pozdrawiam
         Ania

19.02.2016

Musztarda po obiedzie ;-)

Witam serdecznie
Niestety - nie znajdziecie tu przepisu na domową musztardę, wpis będzie o moich ostatnich ciągotach kolorystycznych. Kolor musztardowy już dobrych parę lat temu wdarł się przebojem do świata mody i pozostał w nim do dziś. Mnie na początku niezbyt przypadł do gustu. Nie kojarzył mi się z musztardą, a raczej z tym, co może nastąpić po jej nadmiernym spożyciu... Długo się z nim oswajałam i dopiero niedawno zaczął mi się podobać - do tego stopnia, że wśród moich wyprzedażowych zakupów znalazło się kilka rzeczy właśnie w tym kolorze. Musztardowy zestawiam z czernią, granatem, szarością, ale myślę, że w duecie z białym też będzie wyglądał ciekawie. 









musztardowa bluzka - Benetton
musztardowe spodnie - Benetton
musztardowy szal - H&M
bluza z cekinami - Benetton

Pozdrawiam
         Ania

12.02.2016

Zimą w sercu noszę piżmo...

Witam
Szczelnie ukryte pod ciepłą kurtką, zdradzając jedynie małe fragmenty całości - pozostają tajemnicą dla otoczenia. Dopiero w pomieszczeniu, po zdjęciu wierzchniego okrycia roztaczają stopniowo, akord po akordzie swoją zapachową kompozycję. Takie według mnie powinny być perfumy na zimę...O tej porze roku najchętniej wybieram zapachy cięższe, bardziej wyraziste, drzewno - kwiatowe. Perfumy, do których chętnie wracam to Lou Lou i Eden Cacharel. W tym sezonie odkryłam jednak zapach, który mnie zniewolił :-) Z mieszanki kilku zaledwie składników powstało perfumiarskie cudo. Piżmo ukryte w nucie serca otula i łączy pozostałe elementy w idealnie nasyconą, zmysłową całość...Ten zapach to Narciso Rodriguez For Her - piękny, intrygujący i niesamowicie trwały, mój numer jeden, zostaje ze mną na dłużej.






Pozdrawiam
         Ania

02.02.2016

Hello luty!

Witam serdecznie
Za oknem wiosna, temperatura na plusie ( dzisiaj w Krakowie termometr wskazał 12 stopni ), śnieg jest już tylko wspomnieniem... Jestem  jednak  przezorna, mając w pamięci ostatnie lata, kiedy to zima właśnie w lutym przypuszczała największy atak, trzymam na podorędziu cieplutki koc ( TK Maxx ), mięciutkie kapcie ( Zara Home ) i inne zimowe czasoumilacze...








Pozdrawiam
         Ania